Czy wdzięczność może pomóc nam żyć w zrównoważony sposób (i chronić Ziemię i klimat)?

Choć puste półki po papierze toaletowym i makaronie w pierwsze fali pandemii nie nazwałabym konsumpcjonizmem, to takie sytuacje mogą być codziennością w obliczu wyczerpujących się zasobów Ziemi. Mogą, ale nie muszą. Nie będziemy musieli bić się o wodę pitną, gdy potraktujemy poważnie nowe badania nad wdzięcznością Uniwersytetu Northearston.

Konsumpcjonista jaki jest każdy widzi. Ale może jednak nieco go zdefiniować? Kupuje więcej jedzenia niż jest w stanie zjeść (a potem je wyrzuca). Kupuje więcej butów, ubrań, gadżetów niż potrzebuje, napędzając ich szkodliwą dla środowiska produkcję. Nie dba o to, czy jego nadmiar i zapas nie sprawi czyjegoś niedostatku.

Pandemia ujawniła pewną naszą skłonność

Nie nazwałabym konsumpcjonizmem wydarzeń, które miały miejsce w 2020 roku podczas pierwszej fali pandemii koronawirusa. A mam tu na myśli kupowanie hurtowych m.in. ilości makaronu i papieru toaletowego. Sama wtedy w strachu robiłam większe zakupy, choć nie mam zapędów konsumpcyjnych, ale rzeczywiście nie raz stałam przed pustymi półkami z opadniętą (pod maseczką oczywiście) szczęką i oczami jak 5 złotych. Czegoś takiego, jak żyję, nie widziałam. Te nagie półki ujawniły głęboko zakorzenioną ludzką skłonność – chwytania się wszystkiego, co pozostało, gdy zapasy się wyczerpują.

Co ma wdzięczność do klimatu?

Coraz częściej słyszymy o kurczących się zasobach ziemi. Zmiany klimatyczne obciążają plony i pokłady wody pitnej, co może oznaczać, że tego rodzaju szaleństwa żywieniowe jak podczas pierwszej fali pandemii mogą stać się nową normą. Wiem, może brzmieć to zatrważająco, na szczęście jest też scenariusz optymistyczny. Bo te szaleństwa są możliwe ale – nie są nieuniknione. Dowodzą tego nowe badania przeprowadzone przez Uniwersytet Northeastern, które sugerują, że kiedy ludzie są wdzięczni za to, co mają, są mniej skłonni do nadmiernego wykorzystywania kurczącej się puli zasobów. – Badanie dostarcza wstępnych dowodów na to, że wdzięczność jest przydatna w promowaniu zrównoważonego zachowania – mówi doktorantka Shanyu Kates, pierwsza autorka artykułu naukowego o tym badaniu.

Hojność i chciwość

Psycholog Scott Allison z Uniwersytetu w Richmond uważa, że odkrycia Kates sugerują, że praktykowanie wdzięczności może ograniczyć naszą zbiorową skłonność do brania więcej, niż wynosi należąca nam się nasza część.

– Wdzięczność doprowadziła do mniej chciwych i bardziej hojnych wyborów – mówi Allison, która nie była zaangażowana w badania. – Naprawdę imponujące jest to, jak badacze potrafili wykazać, że to była wdzięczność sama w sobie, a nie szczęście wynikające z wdzięczności, co prowadzi do bardziej prospołecznego [życzliwego i pomocnego] zachowania”.

Tę różnicę pomiędzy wdzięcznością a szczęściem wynikającym z wdzięczności objaśniam kilka akapitów niżej. Tymczasem zajrzyjmy naukowcom przez ramię i zobaczmy jak dokładnie eksperyment wyglądał. A wprowadzi nas do niego ekolog pewną ciekawą, acz mało optymistyczną diagnozą.

Wyczerpane dobra wspólne

Promotorzy życia zgodnego z zasadami zrównoważonego rozwoju często spotykają się z tym, co ekolog Garrett Hardin nazwał „tragedią wspólnoty”: ludzie gromadzą zasoby, aby zapewnić sobie możliwość zaspokojenia własnych potrzeb, ale wynikający z tego niedobór odbija się na samopoczuciu wszystkich.

Shanyu Kates i jej doradca, psycholog społeczny David DeSteno, chcieli zbadać możliwe sposoby uniknięcia tego rodzaju tragedii. Zrekrutowali 155 studentów na studiach licencjackich i wywołali wdzięczność w jednej grupie, prosząc ich o napisanie o sytuacji, w której poczuli się właśnie wdzięczni. Pozostała grupa kontrolna uczniów pisała po prostu o wydarzeniach z dnia.

Po tym ćwiczeniu pisemnym wszyscy uczestnicy wzięli udział w grze, w której zdecydowali, ile punktów zasobów pobrać z banku zbiorczego. Gra rozpoczęła się ze wspólną pulą 200 punktów. – W każdej rundzie gry powiedzieliśmy im: „Możesz pobrać określoną liczbę punktów, od 0 do 10, i wszystko, co pobierzesz, trafia do ciebie” – powiedziała Kates.

Aby upewnić się, że badani docenią punkty, eksperymentatorzy powiedzieli im, że im więcej punktów zdobędą, tym większe jest prawdopodobieństwo, że wygrają 200$ w gotówce. W trakcie gry uczestnicy mogli zobaczyć, ile punktów zdobyli inni gracze i ile punktów zostało. Po rozegraniu każdej rundy naukowcy zwiększali bank punktów o 10%, aby naśladować regenerację rzeczywistych zasobów ziemi.

Kiedy Kates i DeSteno podliczyli wyniki, pojawiła się znacząca różnica między „grupą wdzięczności” a grupą kontrolną. Uczestnicy kontrolni pobierali znacznie więcej punktów z puli, gdy widzieli, że szybko się wyczerpuje. Wdzięczni uczestnicy zdobyli jednak mniej więcej taką samą liczbę punktów, niezależnie od tego, jak szybko pula się kurczyła.

W drugim powiązanym badaniu Kates i DeSteno podzielili 224 uczestników na trzy grupy. Jedna pisała o wdzięczności, a druga o szczęśliwym czasie w ich życiu. Grupa kontrolna pisała o swojej codziennej rutynie.

Podobnie jak w pierwszym badaniu, „grupa wdzięczności” powstrzymała się od nadmiernego pobierania zasobów w grze, nawet gdy szybko się wyczerpywały. A jak to wyglądało w „grupie szczęścia”? Okazało się, że uczucie szczęścia nie zainspirowało ludzi do tego samego rodzaju powściągliwości.

– Jeśli jesteś w stanie neutralnym lub szczęśliwym, poszerzasz swój punkt widzenia, gdy pula się wyczerpuje – mówi Kates. – Ale w przypadku wdzięczności ten efekt jest zniwelowany. Nie ma znaczenia, czy inni mają lepszy niż Ty wynik, a pula się wyczerpuje – sam nie przejmiesz [z puli] dla siebie.


Podtrzymująca siła wdzięczności

Badanie Kates i DeSteno nie wskazało konkretnie, dlaczego ludzie wdzięczni mogą być bardziej skłonni do zachowywania się w sposób zrównoważony niż ci, którzy po prostu czują się dobrze. Jednak wcześniejsze badania, zauważa Kates, sugerują, że szczęście czasami prowadzi nas do skupienia się na sobie, gdy szukamy sytuacji, które obiecują jeszcze więcej szczęścia.

– Kiedy czujesz się szczęśliwy, możesz nie chcieć poświęcać się, biorąc mniej i oszczędzając dla grupy – uważa Kates. –Wyobraź sobie szczura siedzącego przy dozowniku wody z cukrem – kiedy poczuje smak nieskomplikowanej słodyczy, w kółko wraca do tego samego dozownika .

Ale można to w pewien sposób wyjaśnić. W wielu eksperymentach praktyka wdzięczności wywoływała w badanych, dobre samopoczucie oraz świadomość społeczną. W badaniu Uniwersytetu Kalifornijskiego w Riverside, w którym uczniowie liceów spędzali 10 minut tygodniowo na pisaniu listów wdzięczności do przyjaciół, trenerów i innych wpływowych osób, zgłaszali, że czuli się bardziej zadowoleni ze swojego życia i bardziej związani z innymi wokół siebie niż członkowie grupy kontrolnej.


To poczucie więzi mogłoby pomóc w zainspirowaniu szczodrych lub zrównoważonych działań. W metaanalizie obejmującej 91 badań naukowcy z Uniwersytetu w Nottingham w Wielkiej Brytanii odkryli silny związek między wdzięcznością a różnego rodzaju zachowaniami prospołecznymi.

– Zrównoważony rozwój naprawdę wymaga działań na rzecz przyszłych korzyści, w tym korzyści zbiorowych – mówi Kates. – Wdzięczność promuje te wymiary. Sprawia, że ​​zachowujemy się bardziej prospołecznie i bardziej współpracujemy z innymi”.

Może też działać coś podobnego do zasady wzajemności: kiedy ktoś ci coś daje, naturalnie czujesz się zachęcony do oddania czegoś w zamian. W ten sam sposób, gdy ludzie czują się wdzięczni za szczęście lub wkład, który inni wnieśli w ich życie, mogą być bardziej skłonni przyjąć podejście „podaj dalej” i szukać sposobów, aby przyczynić się do wspólnego dobra.

I co dalej?

Zaobserwowany związek między wdzięcznością a zrównoważonym zachowaniem oznacza, że ​​praktykowanie wdzięczności może potencjalnie pomóc w utrzymaniu planety nadającej się do życia w dłuższej perspektywie. – Jeśli mamy szczęście żyć w części świata, która oferuje nam czystą, nadającą się do picia wodę, bądźmy wdzięczni za każdym razem, gdy jej używamy – mówi Scott Allison. – Wraz z pustynnieniem zachodnich Stanów Zjednoczonych ta prosta praktyka wdzięczności na poziomie masowym może zapobiec katastrofie.

Jednak, jak twierdzi Shanyu Kates, potrzeba więcej badań, aby wyjaśnić, które aspekty wdzięczności mogą promować zrównoważone zachowanie i dlaczego. Sama planuje nowe badanie, które ma na celu zaobserwować, jak zachowanie poszczególnych graczy podczas gry w zasoby wpływa na zachowanie innych wokół nich. – Czy grupa wdzięcznych ludzi radzi sobie lepiej w grze niż ta, w której żaden z nich nie jest wdzięczny? A co się stanie, jeśli tylko jedna osoba w grupie będzie wdzięczna? Czy to wystarczy, aby zmienić zachowania innych? – zastanawia się amerykańska psycholog.

Jej zdaniem, jeśli okaże się, że wdzięczni ludzie dają innym impuls zachowania do naśladowania, grupa może ostatecznie osiągnąć trwały „próg odporności”, innymi słowy – nową normę społeczną, która zachęca do rozsądnego wykorzystywania zasobów nawet u tych, którzy nie są naturalnie skłonni do troski o takie rzeczy.

– Obiecujące jest przemyślenie i zmierzenie, jak kultywowanie długoterminowej wdzięczności poprzez codzienną praktykę może być przydatne w tej walce ze zmianami klimatu – mówi Kates – i być punktem zwrotnym dla zmian zachowań na dużą skalę.

Artykuł powstał w oparciu o: Can Gratitude Help You Live More Sustainably? opublikowany w Grater Good Magazine.

komentarz o

  1. malgorzata galek

    Powoli zaczynam doświadczać,ze praktyka wdzięczności daje dobre samopoczucie i chęć przekazania drugiemu sposobu na wdziecznosc.
    Ja też dziękuję ,że jesteś i że do mnie napisałaś pa .

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *