Czym w ogóle jest wdzięczność?

Dla niektórych pytanie banalne, dla innych niezła zagwozdka. Wdzięczność – to uczucie, kwiaty na Dzień Matki, zachwyt z biwakowania pod rozgwieżdżonym niebem… i jeszcze więcej! Zbyt skomplikowane? Oto rozkładam wdzięczność na czynniki pierwsze.

W tym moim krótkim rozważaniu nad istotą wdzięczności i jej postaciami podzielę się swoimi wnioskami, spostrzeżeniami oraz wiedzą naukową. Jak się okazuje, to jedno słowo określa wiele elementów naszego świata fizycznego i tego niematerialnego.

Wdzięczność jako UCZUCIE

Pojawia się i znika. Jest wewnętrzną radością, ciepłem, docenieniem, pewnym spełnieniem w różnych sytuacjach, np.:
– gdy otrzymamy pomoc
– gdy ktoś zrobi nam przysługę
– gdy spełnia się nasze marzenie
– gdy coś, co planowaliśmy jest zakończone sukcesem
– gdy dostajemy prezent
– gdy wydostajemy się z trudnej sytuacji (wtedy też może towarzyszyć mu uczucie ulgi)
– gdy zauważamy i doceniamy wielkie i drobne „rzeczy” w naszym życiu: rodzinę, zdrowie, rzeczy materialne czy przytulenie, wyjście na lody/piwo
– gdy zachwycamy się czymś, np. ulubioną muzyką, pięknem kraju do którego przyjechaliśmy na urlop, swoim nowym samochodem

Wdzięczność jako NASTRÓJ

Nastrój jest czymś więcej niż postawa. To taki wewnętrzny stan trwający dłużej niż uczucie. Może być mniej intensywny, serce nie bije wtedy tak mocno, ale wypełnia nas przyjemnie przez jakiś czas. Zwykle wtedy, gdy powód czy powody do wdzięczności są długotrwałe, bądź jesteśmy dłużej w ich obecności lub uświadamiamy je sobie częściej. Nastrój jest też efektem praktykowania wdzięczności – aktywnego zauważania i doceniania dobra wokół nas.

Wdzięczność jako POSTAWA

Postawa to jakby kolejny level po uczuciu i nastroju. Tak, wyższy 🙂 Postawa, czyli taka orientacja życiowa, przejawia się tym, że jesteśmy dyspozycyjni przez cały czas do odczuwania wdzięczności i jej okazywania. To jakbyśmy mieli nieustannie włączony detektor wyłapujący z codzienności pozytywne jej aspekty oraz aktywator docenienia, ucieszenia się nimi i wykonywania gestów.

Wdzięczność jako MYŚL

Bywa tak, że przed uczuciem wdzięczności pojawia się myśl. Samoistnie, albo, jeśli mamy tendencję do negatywnego myślenia i potrzebujemy rozpocząć trening w celu zmiany postrzegania rzeczywistości, świadomie i intencjonalnie te myśli tworzymy. Są to myśli docenienia, zauważenia. Także porównania – gdy sytuacja z gorszej zmieniła się na lepszą, lub przekonanie, że mogło być gorzej. Konsekwencją myśli doceniających mogą być słowa i/lub gesty wdzięczności.

Wdzięczność jako GEST

Może to być odwdzięczenie się komuś za okazaną pomoc. Ale może być także okazanie wsparcia komuś kogo w ogóle nie znamy, jakiejś inicjatywie, które działalność nam się podoba tylko dlatego, że doceniamy to, że np. dobrze prosperujemy finansowo. Albo że nam jabłonie w sadzie obrodziły wyjątkowo w tym roku, więc podzielimy się nimi z sąsiadami. Może to być ustąpienie komuś miejsca w autobusie, gdy doceniamy że jesteśmy na tyle zdrowi i silni, że możemy postać. To oczywiście też kwiaty, podarunki na urodziny, Dzień Matki czy święta. To pocztówka z wakacji wysłana do bliskich – doceniamy w ten sposób, że ich mamy. To wreszcie, co najprostsze – uśmiech, gdy ktoś przepuści nas w drzwiach, lub podniesie rękawiczkę, która nam upadła na chodnik. No i to piękne, magiczne słowo „dziękuję”.

Wdzięczność jako SŁOWO

„Dziękuję” można powiedzieć na różne sposoby. Może być wymuszone zasadą uprzejmości – wówczas suche, może pełne złości. Może być bezbarwne i beznamiętne. A może być pełne pozytywnego ładunku emocjonalnego – radosne, dźwięczne, pogodne. Takie „dziękuję” może naprawdę zrobić komuś dzień. Może być jak „pstryk!” i nagle zapalić światło w czymiś czarnym, pochmurnym dniu, albo roztopić lód serca po kłótni z ukochaną osobą. Nie bez powodu mówi się, że jest to jedno z magicznych słów (obok „przepraszam” i „proszę”).

Jeszcze więcej

Oprócz tego wdzięczność to też cnota moralna, przejaw kultury osobistej, akt wiary… Ale o tym więcej innym razem.

Natomiast w zakresie praktyki „wdzięcznościami” są także wszystkie „rzeczy” spisywane w dzienniku wdzięczności. Możemy powiedzieć, że „spisujemy wdzięczności”. Na przykład: dach nad głową, naprawiony kaloryfer, las za oknem, uśmiech ukochanej osoby – wpisuję do mojej dzisiejszej listy i to są moje wdzięczności.

Mam nadzieję, że jesteś zainspirowana/zainspirowany i pomyślisz przez chwilę o tym, w jakiej formie wdzięczność pojawia się lub może pojawić się u Ciebie 🙂 A jeśli chcesz dowiedzieć się jeszcze więcej o tym, czym jest wdzięczność, zajrzyj do e-booka “Wdzięczność dla początkujących”, gdzie rozkładam ją prawie na atomy i pomagam zrozumieć jeszcze bardziej 😉

Zdjęcie: Syda Productions | Shutterstock

myśli na temat

  1. Przechodząc obok kwitnącej mirabelki jej cudowny słodki zapach wprowadził mnie w zachwyt. To była chwilą, która przeniosła mnie w radosny nastrój

    1. Magdalena Galek

      Cudownie, Małgorzata dziękuję za pozostawienie tu swojej chwili pełnej docenienia. Dzięki takiemu dzieleniu się, wdzięczność w nas wzrasta… <3
      Pozdrowienia 🙂

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *